Menu

Czerwony

Osobiste przemyślenia z dziedzin wielu

łojoj

patie80

Co się stało z marcem? Serio, co? Bo gdzieś zniknął i kompletnie nie pamiętam czy mieliśmy ze sobą coś wspólnego. Było dużo roboty, a może nawet więcej. Nie wszystko jeszcze skończyłam, ale mam nadzieję, że bliżej jak dalej. Szkoła oczywiście też żyć nie daje, ale coś mi się wydaje, że w końcu zaliczyłam pierwszy semestr. Przynajmniej dopóki nie będzie zajęć z panią profesor, która sama zajęcia przełożyła na maj. Nie wiem jak to zakwalifikuje - jako 1 czy 2 semestr. Drugi semestr też już prawie się skończył. Jeszcze jeden zjazd, ze dwa wykłady i 3 seminaria. I będą wakacje! :) Już zapomniałam jakie to fajne mieć wakacje. Bycie studentem ma swoje plusy :) Jednak trzeba będzie się zabrać za badania do doktoratu, ale najpierw muszę się dobrze namyślić. Co zapewne trochę potrwa :) 

Marcowa pogoda była całkiem wiosenna, z niewielkimi przelotami śniegu. Mam nadzieję, że wiosna już zostanie na dobre. Jakieś wycieczki albo chociaż spacerki. Nie mam ochoty na głębokie przemyślenia, wiosna ma być miła, lekka i przyjemna :) Dlatego wolałabym nie poruszać tutaj popularnego ostatnio tematu opiekunów osób niepełnosprawnych. Powiem tylko - w dużym skrócie - że nie jestem przekonana do tego pomysłu. Zresztą nie tylko ja. 

Miałam za to jeden highlight marcowy - wpadła do mnie ulubiona kuzyneczka, no i pękły dwie flaszki winka i browar :) Jak to miło z rodziną, chociaż nie z każdą :) 

A dzisiaj dałam się wkręcić jak ten osiołek… Chociaż miałam dobre pierwsze przeczucie, że to kawał. Jakby nie było - prima aprilis :) 

© Czerwony
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci